Opublikowano 12 komentarzy

Jak wstawić mapę Google do WordPress’a?

zdjecie-glowne

Zaczynając przygodę z systemem WordPress podczas budowy strony internetowej, potrzebowaliśmy wstawić Mapę Google Map na podstronieKontakt„. Mapa była już wygenerowana i nie było możliwości pozyskać dla tej konkretnej mapy kodu API, który to potrzebny był wówczas do uruchomienia wtyczki.

Czytaj dalej Jak wstawić mapę Google do WordPress’a?

Opublikowano Dodaj komentarz

Optymalizacja strony internetowej czyli SEOptimer w praktyce

Badając naszą stronę narzędziem online SEOptimer.com otrzymamy ocenę naszej strony w 5 kategoriach: SEO, użyteczność (usability), wydajność (performance), social media oraz bezpieczeństwo (security). Jest to dobry punkt wyjścia aby poprawić podstawowe elementy na stronie mające wpływ na jakość naszej strony internetowej. W poniższym artykule opiszę jak możemy poprawić pewne punkty samodzielnie, gdzie ich szukać i jak one wyglądają fizycznie w kodzie strony oraz na zewnątrz.

Na pewno sporym ułatwieniem jest strona na WordPressie, ponieważ z poziomu laika część punktów może zostać wdrożona za pomocą dodatkowych wtyczek.

Poycjonowanie strony internetowej a wyniki optymalizacji SEOptimer

 

1. SEO – nagłówek HTML, kontent, linki i inne 🙂


Na przykładzie strony internetowej StudioLokomotywa.pl wygenerowałem przykładowy audyt. Wyniki są całkiem niezłe ale już na tym etapie widzę, że jeszcze parę elementów można poprawić. Ale po kolei.

 

HTML Header, czyli tytuł i opis strony

Na pierwszy rzut oka w nagłówku SEO Results czytamy, że nasza strona jest w dużej mierze zoptymalizowana pod kątem wydajności ale tytuł “Title Tag” jest za długi i optymalnie było by go skrócić do maksymalnie 70 znaków.

 

 

I faktycznie. Wpisując frazę np. pozycjonowanie Poznań widzimy w naszym przypadku na trzeciej pozycji taki oto efekt uciętego wyrażenia:

Aby zaktualizować lub zmienić tytuł naszej strony/podstrony należy edytować plik na serwerze, którego sprawa dotyczy i zaktualizować treść, która znajduje się pomiędzy < title >< / title>. W przypadku strony głównej powinien być to index.html / index.php

Inaczej jest na WordPressie –  w większości przypadków jeżeli używamy Yoasta SEO lub innej wtyczki do optymalizacji META to nie musimy edytować plików bezpośrednio na serwerze. Jest to sporym ułatwieniem dla nowicjuszy jak i bardziej zaawansowanych, jeżeli aktualizacji META wymaga duża ilość podstron. Dzięki Yoast SEO edytujemy konkretną stronę i możemy działać:

 

 

Podobnie sytuacja dotyczy opisu strony czyli META description. W przypadku ręcznym wyszukujemy taką linijkę: < meta name=”description” content=” OPIS “>

 

 

Body Content – nagłówki, nasycenie słowami kluczowymi, ilość treści oraz opis grafik

Nagłówki

W punkcie tym bierzemy za cel optymalizację treści. W mojej ocenie kluczowy element i często jest w nim najwięcej do poprawki. Np. osoby tworzące stronę zapominają, że nagłówek H1 powinien być tylko raz użyty na stronie głównej a pozostałe nagłówki powinny być w odpowiedniej kolejności:

 

SEOptimer pokazuje tylko czy w ogóle występują nagłówki na stronie, jeżeli tak to jakie i w jakiej ilości. Jeżeli po nagłówku H1 występuje błędnie kilka nagłówków H4 a po nich kilka H2 jest błędne i poprawa tego stanu należy do zadań osoby, która stronę będzie optymalizować tak aby całość była poukładana zgodnie ze sztuką oraz z zachowaniem wizualnego stylu taki jaki pierwotnie widać przed i po optymalizacji.

 

Nasycenie słów kluczowych

Tutaj moim zdaniem moduł ten nie do końca działa poprawnie aczkolwiek jeżeli pojawi się w nim słowo kluczowe, na którym nam zależy dobrze jest mieć podgląd w jakich częściach strony się pojawia a w jakich brakuje. Dzięki temu nadrobimy zaległości i zadbamy o frazę np. “pozycjonowanie” jak w przypadku Lokomotywy i w tytule, i w META i w nagłówku. Jak się ma optymalizacja tych elementów pod np hasło “jak” czy “nie” – nie mam pojęcia, może kiedyś uda się wypełnić tutaj wszystkie czerwone krzyżyki, zielonym haczykiem 🙂

 

Ilość treści w stosunku do kodu oraz opisy zdjęć “alt”

Dobrze jest jak strona posiada więcej niż 500 znaków na stronie. Słowo kluczowe powinno pojawić się co najmniej raz na akapit a stosunek treści do kodu strony powinien wynosić około 40%. Kod można podejrzeć w źródle strony. SEOptimer nie pokazuje nam konkretnego wyniku w liczbach ale podpowiada zielonym haczykiem, że w tym przypadku jest wszystko ok. W przeciwnym razie albo czeka nas wyrzucenie niepotrzebnych skryptów z kodu strony albo dopisanie kilku zdań przydatnego tekstu. Oczywiście opcja jedna i druga w zależności od sytuacji jest również wskazana, gdyż usunięcie ładowanie nie potrzebnych skryptów.

np. skrypty potrzebne do działania formularza kontaktowego, który używany jest tylko na podstronie kontakt powinny być wczytywane tylko na tej podstronie.

Jeżeli jesteśmy przy tekście warto też opisać odpowiednio swoje grafiki, które poprawiają czytelność i obrazują tekst tak aby wyszukiwarka również mogła sklasyfikować co to za grafika. W tym celu każda grafika w kodzie HTML powinna posiadać dopisany atrybut ALT =”” – a w nim nasz opis np. ALT =”Logo StudioLokomotywa “. W przypadku grafik, które nie posiadają podpisu musimy ten wątek nadrobić i aby było nam łatwiej możemy SEOptimerze po kliknięciu “Show details” sprawdzić o jakie pliki graficznie chodzi konkretnie.

 

 

 

Linki wewnątrz strony oraz linki do strony. Linki przyjazne oraz linki, które nie działają

W tym punkcie mamy wyszczególnione 4 czynniki skupiające się tylko na linkach. Od linków kierujących do naszej strony, linki które znajdują się w strukturze naszej strony, linki które nie działają oraz czy mamy linki przyjazne.

Sama historia linkowania i budowania strategii to osoby, szeroki i bardzo ważny wątek SEO. Jak sprawdzić dokładniej linki przychodzące do naszej strony internetowej można przeczytać na naszym blogu a poniżej zrzut ekranu pokazujący tylko esencję liczbową:

 

 

 

Inne, czyli sitemaps strony oraz połączenie z Google Analytics

Ten punkt z reguły tylko pamięta za mnie żeby utworzyć kluczowe elementy SEO, które ułatwią indeksowanie zmian poprzez dodawanie nowych podstron (sitemapa ze stroną powiązana z Search Console), oraz które potwierdzą, że mamy już Google Analytics do późniejszego monitorowania i analizowania ruchu na naszej stronie.

Seoptimer Google Analytics i Sitemap.xml

 

 

2. Użyteczność, czyli usability dla innych urządzeń


Wątek jest bardzo indywidualny i w większości chodzi o to aby nasza strona była jak najbardziej przejrzysta, czytelna i łatwa w obsłudze na każdym rodzaju urządzenia. Google wprowadzając kolejne algorytmy i czynniki ocen strony takich jak np. Google Speed Update albo Mobile IndexFirst zwraca uwagę, że strona mobilna i ruch mobilny jest bardzo ważny. W związku z tym tekst musi być zawsze dostosowany i odpowiednio zmniejszany w danej kolumnie, nagłówku czy przycisku – względem wielkości wyświetlacza urządzenia. Najczęstszymi zarzutami z jakimi można się spotkać to elementy są zbyt małe do kliknięcia (nie dostosowują swojego rozmiaru) albo są zbyt blisko siebie przez co utrudniają użytkownikom klikanie.

Oprócz tego w tym punkcie SEOptimera można sprawdzić czy strona używa technologii Flash – co nie jest mile widziane, czy używa ramek na stronie oraz czy posiada FAVikonkę – czyli tą małą grafikę widoczną w karcie naszej przeglądarki.

 

 

3. Wydajność (performance), Social media oraz bezpieczeństwo strony internetowej (security).


 

W tym punkcie tylko wspomnę, że audyt również pokazuję nam obecną kondycję strony w formie wydajności strony internetowej. Sprawdza czas odpowiedzi serwera, jak szybko ładuje się strona oraz jak szybko ładują się skrypty na stronie.

Jeżeli nasza strona internetowa posiada błędy w JavaScript to jest to pierwszy punkt stykowy w którym możemy je wyłapać jeżeli wcześniej nam to umknęło z różnych przyczyn.

Kolejnym czynnikiem jest sprawdzenie kompresji GZip, która jak się okazuje znacznie przyspiesza stronę internetową. Niektóre serwery posiadają tę opcję włączoną domyślnie jednak jak się często okazuje w praktyce nie zawsze.

Ostatnim kluczowym punktem, który znacznie przyspiesza stronę internetową i którą możemy w prosty sposób poprawić to optymalizacja grafik. Optymalizacja ta polega na zmniejszeniu jakości grafiki czy zdjęcia w takiej formie aby sam plik posiadał mniejszą pojemność a sama jakość grafiki była taka sama dla gołego oka. Możemy to robić ręcznie lub za pomocą skryptów, dodatków.

O tym jak przyspieszyć swoją stronę internetową na przykładzie strony zbudowanej na WordPressie pisałem już na Blogu i wówczas przyrównywałem wyniki do narzędzia Google PageSpeed. Poniżej przedstawiam zrzut audytu jak to widać okiem SEOptimera

 

Jak poprawić wydajność swojej strony internetowej - audyt

 

Punktami ostatnimi w audycie są punkty związane z Social Media – gdzie SEOptimer tylko punktuje czy mamy połączenie z naszymi kontami na: Facebook, Twitter, Google+, Instagram, YouTube czy LinkedIn.

Na zakończenie w punkcie “bezpieczeństwo” – możemy sprawdzić czy mamy aktywny SSL dla domeny, czy są utworzone w związku z tym linki https, czy są włączone monitory antywirusowe na serwerze oraz czy maile wyświetlane na stronie są w formie tekstu. Zaleca się oczywiście aby maile chronić poprzez wyświetlanie ich za pomocą grafiki tak aby roboty nie mogły skopiować naszych adresów.

Opublikowano 8 komentarzy

Jak dodać pole RODO w Contact Form 7?

Niemal każda strona zbudowana na silniku WordPress zawiera formularz kontaktowy. Głównie dotyczy to stron firmowych ale nie tylko. Zgodnie z rozporządzeniem UE o przetwarzaniu danych osobowych każdy formularz, który zbiera dane musi posiadać dodatkowe pole “checkbox“, które pozwoli zaakceptować regulamin, mówiący o tym w jaki sposób administrator będzie przetwarzał pozyskane dane osobowe, w jaki sposób można je będzie edytować, zaktualizować czy usunąć.

Warto wspomnieć, że zgodnie z ustawą pole musi być w fazie początkowej odznaczone a wysłanie maila bez akceptacji niemożliwe.

Ale jak to zrobić fizycznie? Dla przykładu weźmiemy pod lupę najpopularniejszy plugin “Contact Form 7” -> ponad milion aktywnych instalacji.

 

Konfiguracja wtyczki Contact Form 7


1. W panelu administratora wybieramy opcję Formularze a następnie edytujemy używane formularze i przechodzimy do pierwszej zakładki: Formularze

 

2. Pod koniec formularza musimy dodać dodatkowe pole “checkbox wraz z informacją czego dane pole dotyczy. Aby je wywołać skorzystamy z funkcji

[acceptance] treść ... [/acceptance]

+ treść, która ma się wyświetlać:

[acceptance rodo] Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w związku z realizacją zgłoszenia. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Zostałem /am poinformowany /a, że przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania. Administratorem danych osobowych jest (pełna nazwa firmy + adres siedziby) [/acceptance]

 

3. W polu brakuje nam odwołania do regulaminu, który będzie pełnym dopełnieniem formuły. Więc dodajemy klasyczne hiperłącze na zakończeniu. Ja osobiście zostawiam tylko pierwsze zdanie widoczne a drugą cześć dopisuje jako tytuł linku:

[acceptance rodo] Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w związku z realizacją zgłoszenia. [a title="Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Zostałem /am poinformowany /a, że przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania. Administratorem danych osobowych jest (pełna nazwa firmy + adres siedziby)" href="#LINK "]Regulamin[/a] [/acceptance]

Oczywiście [ ] zastępujemy < > w przypadku hiperłącza i zapisujemy.

 

 

4. Przechodzimy do pola odpowiedniego za kształt wysłanej wiadomości – czyli Email. Tutaj odwołujemy się do zmiennej [rodo] wywołanej przy [acceptance], która doda nam notę wyrażenia zgody również w otrzymanej wiadomości. Generalnie nie jest to wymagane aczkolwiek nigdy nic nie wiadomo i lepiej mieć wszystko na piśmie 🙂

 

I szybki podgląd na otrzymaną wiadomość:

 

 

 

5. Ostatnim krokiem jest zmiana opcji walidacji “checkboxa. Obecnie jeżeli nie mamy zmienionej opcji niezaakceptowany regulamin powoduje blokadę przycisku “wyślij” przez co mniej zorientowany użytkownik może pomyśleć, że formularz jest uszkodzony, gdyż nie pojawi się żaden komunikat pokazujący błąd “nie zaakceptowałeś wymaganego regulaminu“. Aby tego dokonać wystarczy przełączyć się w naszym formularzu na ostatnią kartę: Ustawienia dodatkowe a w niej dopisujemy formułę:

acceptance_as_validation: on

 

 

 

Testy


Wszystko mamy przygotowane więc przechodzimy do testów.

 

1. Jak wygląda nasz zapis od zewnątrz:

 

2. Jak wygląda nasz rozwinięty tekst:

 

3. Próba wysłania bez zaznaczenia regulaminy (zwracanie błędu):

 


Opublikowano Dodaj komentarz

Strony internetowe i sklepy a RODO

25 maja 2018 roku wchodzi w życie zbiór nowych regulacji prawnych, które dotyczyć będą ochrony danych osobowych (RODO – Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych).
Regulacje te obejmą praktycznie wszystkie firmy działające na terenie kraju i UE zmieniając sposób w jakich będą przechowywane, przetwarzane i pozyskiwania tego typu dane.

Co to jest RODO?


Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).
Mówiąc prościej rozporządzenie to jest zbiorem nowych obowiązków dla podmiotów, które przetwarzają dane osobowe aby lepiej dbały o ich bezpieczeństwo oraz prywatność. RODO na przykład „chce” aby ograniczyć możliwość przekazywania danych do podmiotów trzecich bez wyrażenia przez właściciela indywidualnej zgody na taką czynność.

Jaka jest definicja danych osobowych wg RODO?


Ustawodawca przyjął obszerną definicję danych osobowych. Nie wymienia klasycznych tytułów takich jak imię i nazwisko, adres pocztowy czy rok urodzenia itp. ale „informacje o zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osobie fizycznej„.
Jeżeli posiadane przez podmiot dane pozwolą się zidentyfikować z konkretną osobą, wówczas podlegają pod nowe przepisy o ochronie danych.
Problem jeżeli możemy to tak nazwać nie dotyczy tylko i wyłącznie stron www, ale samej istoty przetwarzania danych osobowych przez klientów czy pracowników firmy.

Ogólne nowe prawa i obowiązki


1. Prawo do bycia zapomnianym

Osoba do której należą dane osobowa ma prawo do całkowitego usunięcia jego danych osobowych z systemów administratora danych. Na ten moment prawo takie również istnieje ale jest ignorowane. Od maja będzie można mieć pełne prawo do wglądu oraz edycji naszych danych.

2. Privacy by design

Systemy informacyjne w firmie muszą zakładać maksymalny poziom poufności użytkownika. Brak sprzeciwu np. klienta dodanego do systemu CRM nie oznacza wyrażenia zgody na otrzymywanie newslettera.
W skrócie zasada ta opiera się na „praktyce zmierzającą do przestrzegania przez administratorów zasad przetwarzania danych osobowych, przesuwającą ocenę ochrony danych osobowych do pierwszej „dziesiątki” obowiązków przedsiębiorcy„.

3. Obowiązek informowania o ataku

Jeśli dojdzie do włamania na serwer i w efekcie wykradnięcia danych wówczas administrator systemu musi bezzwłocznie poinformować o tym fakcie osoby będące w tej bazie.
Brak jakiejkolwiek reakcji na atak lub próba wyciszenia tematu będzie wiązać się z surowymi karami.

4. Zgody po nowemu

Przy wprowadzaniu danych osobowych, musimy również zadbać o pozyskanie zgody na ich przetwarzanie. Taka zgoda może zostać anulowana w dowolnym momencie przez użytkownika co automatycznie powinno blokować dalsze działania związane z tymi danymi.
Pozyskując zgodę konieczne jest poinformowanie o poniższych czynnościach:

  • pełne dane firmy będące administratorem danych,
  • do jakich czynności będą gromadzone (np. przygotowanie oferty),
  • jakie prawa przysługują administratorowi danych.

W przypadku przekazywaniu danych osobowych podmiotom trzecim wówczas taka zgoda musi być potwierdzona indywidualnie przez każdą osobę która widnieje w tych danych.
Dodatkowo każda zgoda dotycząca działań marketingowych musi posiadać osobną opcję potwierdzenia. Do tej pory często widniała w polityce prywatności lub w regulaminie strony/portalu/sklepu. Na chwilę obecną taka praktyka musi mieć odrębne miejsce.

Ogólnie o bezpieczeństwie stron internetowych


Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych pozwala firmom IT na pełną swobodę we wdrażaniu mechanizmów bezpieczeństwa. Jednak w przypadku wycieku danych i w efekcie pozwania firmy przez konsumenta, firma będzie musiała udowodnić, że podjęte przez nią kroki były wystarczające aby zapewnić ochronę danych.

Elementy pod szczególną lupą


1. Formularz kontaktowy

W tym przypadku jeżeli dane są wyłącznie do użytku firmy i nie są przekazywane dalej – konieczna jest dodatkowa opcja „haczyk”, który wyraża zgodę na przetwarzanie danych. Zgoda wyrażona musi być również przy odpowiedzi na zapytanie ofertowe.
W przypadku współpracy firma-firma (B2B) teoretycznie zgoda nie jest wymagana (nie są to dane osoby fizycznej).
Jak dodać dodatkowe pole akceptacji w formularzu kontaktowym można przeczytać o tym tutaj.

2. Newsletter / mailing

W przypadku mailingu również potrzebna jest indywidualna zgoda na przetwarzanie danych osobowych. Niezależnie od tego czy mailing będzie reklamowy/marketingowy czy tylko informacyjny.
Jeżeli korzystamy z zewnętrznych firm obsługujących newslettery wówczas użytkownik musi wyrazić zgodę na przekazanie jego danych do podmiotu trzeciego. Pozyskane adresy mailowe przed wprowadzeniem ustawy nie wymagają uzyskania nowej zgody.

3. Rejestracja użytkowników

Najwięcej zachodu wiążę się z rejestracją użytkowników, które wymaga gromadzenia i przechowywania przez nasz serwis danych osobowych.
Idąc w tym kierunku firma musi uwzględnić poniższe punkty:

  • jak chronione są dane w firmie,
  • kto konkretnie ma do nich dostęp,
  • do czego są wykorzystywane,
  • użytkownik musi mieć możliwość wglądu/edycji danych na żądanie,
  • użytkownik musi mieć możliwość cofnięcia zgody na ich przetwarzanie,
  • użytkownik musi mieć możliwość zażądania całkowitego usunięcia jego danych z serwisu – czy to konta, komentarzy, zdjęć itp. elementów przypisanych do konta.

Wszystkie aspekty muszą być uwzględnione i opisane w odrębnym dokumencie, którą użytkownik musi osobno zaakceptować.

4. Sklep internetowy

Sklepy internetowe sprzedając produkty gromadzą dane klientów. Większość kwestii związanych z rozporządzeniem pokrywa się tutaj z rejestracją użytkownika. Jeżeli posiadamy duży sklep, dobrze jest aby użytkownik sam decydował o edycji swoich danych (z reguły jest taka opcja) czy też sam mógł usunąć swoje konto bez akcji administratora.

5. Certyfikat SSL

W świetle nowego prawa SSL stał się standardem bezpieczeństwa. W skrócie taki certyfikat pozwala na szyfrowanie danych wysyłanych przez np. formularz kontaktowy. Utrudnia przechwycenie danych przez osoby trzecie.

Opublikowano Dodaj komentarz

Jak przyspieszyć stronę internetową na WordPressie?

Jak przyspieszyć stronę internetową na WordPressie?

Często zadajemy sobie to pytanie w momencie kiedy chcemy zabrać się za poprawę naszych wyników w wyszukiwarce. Wówczas przeglądając różnego rodzaju poradniki od czego zacząć często wpada nam w ręce skrypt od Google badający szybkość strony internetowej dla urządzeń mobilnych oraz komputerów: PageSpeed Google

Przyspieszanie strony internetowej na WordPressie

 

Finalne wyniki są fatalne chociaż poprawiałem poniżej 20 – stąd na chwilę obecną w pierwszej kolejności wykonam podstawowe czynności, które powinny podbić kilkanaście punktów:

1. Aktualizuję silnik WordPress do najnowszej wersji. Przed aktualizacją i każdą poważniejszą zmianą zachęcam do zrobienia aktualizacji wszystkich plików. Podobno są dwie grupy ludzi: jedna grupa robi kopie zapasowe, druga zaś będzie robić kopie zapasowe =)

2. Aktualizuję wszystkie wtyczki + wtyczki premium – w tym “Revolution Slider“, która jak się okazało sama w sobie przyspiesza w porównaniu z wersjami poniżej 5.x.x. Często wtyczki premium nie są aktualizowane, ponieważ developerzy uruchamiają je bez aktywacji kluczem zakupu. Przez co aktualizacja jest niemożliwa – no chyba, że właściciel ponownie zakupi licencję.

3. Usuwam niepotrzebne pluginy. Np. wtyczka, która odpowiada za przekierowaniu 301 (przekierowania zostały dopisane do pliku .htaccess), wtyczka All in one Seo została zastąpiona lepszym odpowiednikiem Yoast SEO. Dzięki tej nowszej mogliśmy pozbyć się pluginu: Google Analytics + Google Sitemap generator. Oprócz tych usunąłem jeszcze kilka, które nie były wykorzystywane ale były aktywne. Od razu zrobiło się bardziej przejrzyście.

4. Kolejnym krokiem było podniesienie wersji PHP do 5.6 (póki co do 7.1 dałem sobie spokój ze względu na problemy z motywem strony – być może poprawię to w późniejszym czasie). Wersję PHP można zmienić samodzielnie w większości cPaneli serwerów. W przypadku trudności zawsze możemy poprosić o to naszego administratora. Aby sprawdzić naszą wersję PHP należy utworzyć plik np. “wersja.php” a w nim zapisać pomiędzy < ?php … ?> polecenie phpinfo();

5. Idąc dalej uruchomiłem kompresję GZIP. Kompresja ta pozwala nam na bezstratne kompresowanie danych, które przesyłane są z serwera do komputera użytkownika. Finalnie przyspiesza nam czas ładowania strony i oto chodzi! 🙂
Taką kompresję możemy uruchomić za pomocą poniższego kodu, który należy dodać do pliku “.htaccess“:

# Gzip Compression
< IfModule mod_filter.c>
AddOutputFilterByType DEFLATE "application/atom+xml" \
"application/javascript" \
"application/json" \
"application/ld+json" \
"application/manifest+json" \
"application/rdf+xml" \
"application/rss+xml" \
"application/schema+json" \
"application/vnd.geo+json" \
"application/vnd.ms-fontobject" \
"application/x-font-ttf" \
"application/x-javascript" \
"application/x-web-app-manifest+json" \
"application/xhtml+xml" \
"application/xml" \
"font/eot" \
"font/opentype" \
"image/bmp" \
"image/svg+xml" \
"image/vnd.microsoft.icon" \
"image/x-icon" \
"text/cache-manifest" \
"text/css" \
"text/html" \
"text/javascript" \
"text/plain" \
"text/vcard" \
"text/vnd.rim.location.xloc" \
"text/vtt" \
"text/x-component" \
"text/x-cross-domain-policy" \
"text/xml"
< /IfModule>
# END Gzip Compression

Ale ja wykorzystałem w tym przypadku opcję, którą dostarczał cPanel serwera. Wystarczyło wybrać opcję: Zoptymalizuj witrynę sieci Web.

 

 

6. Uruchamiam Cache’owanie strony za pomocą pliku “.htaccess. Czyli dodajemy kod do naszego pliku w np. takiej formie. Można to oczywiście zrobić wtyczką:


# Browser Caching
< IfModule mod_expires.c>
ExpiresActive On
ExpiresByType text/css "access plus 1 month"
ExpiresByType text/javascript "access plus 1 month"
ExpiresByType text/html "access plus 1 month"
ExpiresByType application/javascript "access plus 1 month"
ExpiresByType application/x-javascript "access plus 1 month"
ExpiresByType application/xhtml-xml "access plus 1 month"
ExpiresByType image/gif "access plus 1 month"
ExpiresByType image/jpeg "access plus 1 month"
ExpiresByType image/png "access plus 1 month"
ExpiresByType image/x-icon "access plus 1 month"
< /IfModule>
# END Caching

Skryptem o nazwie “Check GZIP compression” sprawdzam czy aby na pewno wszystko gra a wynik wygląda tak:

 

7. Na to wszystko dokładam jedną wtyczkę optymalizującą kod HTML+CSS+JAVA o nazwie “Autoptimize” i zaznaczam wszystkie 3 główne opcje:

8. Kolejnym ważnym krokiem, który daje najwięcej punktów SpeedTest jest zoptymalizowanie grafik. Do tego celu użyłem pluginu ReSmushIt. Wcześniej skrypt nie chciał działać poprawnie. Optymalizował grafikę co było widać na serwerze ale status optymalizacji w samej aplikacji pozostawał bez zmian. Z pomocą przyszła aktualizacja silnika WP + podniesienie wersji PHP (punkt 1 i 4) i całość przeszła bez problemu (optymalizuje pliki mniejsze niż 5MB). Wtyczka niestety nie usuwa oryginalnych plików kompresowanych a zachowuje je z dopiskiem “-unsmushed.*” na końcu pliku stąd żeby zaoszczędzić miejsca na serwerze możemy usunąć wszystkie pliki z końcówką “*unsmushed.*“. Jeżeli mamy dostęp po SSH do serwera wówczas możemy jedną komendą skasować wszystkie nieużywane pliki graficzne. W przeciwnym razie musimy usuwać je ręcznie:

find . -name "*unsmushed.jpg" -type f -delete lub find . -name "*unsmushed.png" -type f -delete

 

Zainstalowana wtyczka optymalizuje również nowo dodawane grafiki/zdjęcia na bieżąco. Oczywiście jeżeli rozmiar pliku jest poniżej 5MB. W innym przypadku możemy zobaczyć pełną ścieżkę do dużej grafiki i zoptymalizować ją ręcznie nie błądząc po serwerze.

 

8. Wyłączyłem slider dla urządzeń mobilnych. Bez sensu aby slajd, który zawiera drobne detale w grafice mrugał gdzieś nam na telefonie tym bardziej, że tutaj już nie robi nam takiego fajnego efektu jak na komputerze. Wczytywanie slidera odbywa się teraz grafika po grafice (opcja: Single) zamiast wczytywanie wszystkich grafik podczas startu strony i dzięki temu na starcie mamy zaoszczędzone w tym przypadku ok 100kb.

 

9. Na samym finiszu standardowo zainstalowałem i skonfigurowałem wtyczkę, która raczej nie poprawia prędkości strony ale poprawia zdecydowanie bezpieczeństwo stronyWP Shield. Wtyczka jest niezła pod kątem podstawowego bezpieczeństwa naszego WordPressa – mogłoby się wydawać, że jest używana w większości stron WP ale z doświadczenia jest całkowicie inaczej. Konfigurację i opis funkcji tego kombajnu opiszę już nie długo 🙂

Finalny efekt powyższych punktów podwoił nam wyniki szybkości strony:

 

Enjoy!
~Art.

~Art.

Opublikowano Dodaj komentarz

Nie działa Contact Form 7 na home.pl

Spotkałem się kilkakrotnie z problemem gdzie na  hostingu w home.pl nie działa wysyłanie maili za pośrednictwem wtyczki „Contact Form 7„. Inne też mają kłopoty a w niektórych przypadkach nie pomaga nawet dodatkowa konfiguracja SMTP. Nie wgłębiając się dalej w szczegóły istnieje bardzo prosty sposób aby ten problem rozwiązać.

Pierwszym krokiem, który jest konieczny to poprawna konfiguracja opcji wtyczki. Ważne jest aby adres pocztowy w polu „From” był w tej samej domenie, na której działa formularz kontaktowy.

Drugim i ostatnim krokiem, który odróżnia home od innych hostingów jest konieczność założenia tej skrzynki, którą zamieściliśmy w polu „From”.

contact-form-7-home-pl

Opublikowano Dodaj komentarz

Facebook posty produktowe z kilkoma stronami docelowymi

Profil na Facebooku jest doskonałym narzędziem marketingowym świetnie uzupełniającym działania takie jak reklamy AdWords czy pozycjonowanie. Warto używać go by docierać do użytkowników o określonych zainteresowaniach i cechach demograficznych. Dzięki dziesiątkom parametrów, które Facebook zbiera na temat swoich użytkowników można tworzyć na nim skuteczne reklamy o wysokim wskaźniku zwrotu inwestycji.

Oczywiście generowanie sprzedaży usług lub produktów przez Facebooka powinno być wspierane przez zamieszczanie odpowiednich postów produktowych. Powinny one zawierać zrozumiały i atrakcyjny komunikat oraz wezwanie do konkretnego działania. Oprócz tych dość oczywistych wymagań, które powinny spełniać sprzedażowe posty na Facebooku jest jeszcze jeden prosty sposób na zwiększenie ich skuteczności. Żeby reklamy na Facebooku miały większy współczynnik konwersji należy zawarte w nich linki kierować do podstron zawierających ofertę promowanych w nich produktów, a nie np. do strony głównej. Wiele osób zapomina o możliwość dodania przekierowania do kilku podstron w jednym poście, poprzez dodanie indywidualnych linków dla każdej fotografii ilustrującej nasz wpis. Poniżej krótka instrukcja która wyjaśni jak to zrobić i szybko bez ponoszenia żadnych kosztów zwiększyć skuteczność swojej promocji na Facebooku 🙂

 

1. Najeżdżamy kursorem na symboli linku widoczny na miniaturze grafiki widocznej poniżej postu i klikamy.

1
 

2. Wprowadzamy adres podstrony naszej witryny najbardziej odpowiadający miniaturze, którą edytujemy.

2
 

3. Od tej chwili kliknięcie w miniaturę prowadzi użytkownika do najbardziej interesującej go treści.

3
 

4. Przechodzimy do kolejnych miniatur i powtarzamy czynność.

Dzięki wykonanej w ten sposób optymalizacji postu zamieszczamy w jednym poście linki do kilku podstron, wprowadzamy jednocześnie bardzo racjonalną nawigację, która zwiększy prawopodobieństwo realizacji zakładanych przez nas celów.

 

Piotr Wierzba specjalista ds. AdWords i Social Media.

Opublikowano Dodaj komentarz

Obsługa klienta na Facebooku

1. Nie będziesz nachalnie sprzedawał usług klientowi swemu.

Ten kanał komunikacji ma służyć przede wszystkim budowaniu relacji, zachowaj kontrolę nad swoim instynktem sprzedawcy i skup się na sprawie, którą zgłasza kontaktujący się z Tobą użytkownik. W pierwszej kolejności odpowiedz na jego pytania, rozwiąż jego problemy, a jeśli będzie ku temu odpowiednia atmosfera i obopólna zgoda przejdź na temat doradztwa i zaprezentuj swoją ofertę tak subtelnie by klient czuł, że mu pomagasz.

 

2. Na wiadomości od fanów żwawo odpisywać będziesz.

Im szybciej odpowiesz tym lepiej, nie możesz oczywiście przy tym oczywiście podawać informacji niepełnych lub niewłaściwych. Co więc zrobić by klient nie poczuł się zignorowany i uzyskał szybko odpowiedź a jednocześnie by zachowała ona odpowiedni poziom? Wyślij szybko pierwszą wiadomość powitalną (postaraj się by była jak najbardziej naturalna, unikaj sztywnych schematów, postaraj się ją spersonalizować i nawiązać do wysłanej przez klienta wiadomości) aby zgłaszający się do ciebie użytkownik miał poczucie, że jego wiadomość nie trafiła w próżnię. Następnie zadaj pytania dodatkowe, dotyczące szczegółów, które musisz znać by udzielić pełnej odpowiedzi. Gdy otrzymasz od klienta wszystkie potrzebne Tobie informacje daj sobie czas na spokojne przygotowanie dobrej odpowiedzi – klient, który nie został zignorowany na początku, z którym nawiązałeś już podstawową komunikacje, wykaże większą cierpliwość w oczekiwaniu na zasadniczą odpowiedź i doceni jej wysoką jakość.

 

3. Nie mów fałszywego świadectwa przeciwko klientowi swemu. (NIE KŁAM)

Kłamstwo jest nieeleganckie daje efekt wyjątkowo niestabilny i może szybko obrócić się przeciwko Tobie, zwłaszcza w brutalnym świecie mediów społecznościowych, w którym ofiarą hejtu można stać się nawet nie zasłużenie – tak więc nie dawaj kontaktującym się z Tobą użytkownikom pretekstu do ataku ;). Podawaj prawdziwe i pewne informacje – jeśli nie możesz czegoś zagwarantować, przewidzieć itd. to zasygnalizuj to w korespondencji nikt nie wymaga abyś był wszechmocny. Szczerość jest podstawą budowania relacji z resztą nie tylko tych internetowych.

 

4. Pamiętaj aby szczególną ostrożność zachowywać.

Niestety internet jest pełen zagrożeń, jednym z nich są grasujące, między innymi na Facebooku bezwzględne trolle internetowe. Nie daj się podpuścić, sprowokować, wyprowadzić z równowagi. Troll może być okrutny, mieć złe intencje a pamiętaj, że jest uzbrojony między innymi w przycisk prt sc, który odpowiada już za wiele wizerunkowych wirtualnych porażek i mnóstwo jak najbardziej realnego cierpienia.

Przeprowadź więc choćby pobieżną lustrację swojego interlokutora, wzmóż czujność gdy w miejscu pracy (obecnym lub poprzednim) wskazuje twoją konkurencję, jego profil jest tak pusty jak obietnice polityków i ponad wszystko ufaj swojemu instynktowi ;).

 

5. Nie będziesz winy przypisywał klientowi swemu, a do swoich win się przyznasz i poprawę obietnicy złożysz.

Klient co prawda nie zawsze ma rację, ale zawsze chce aby mu ją przyznać lub przynajmniej uznać jego problem za poważny. Jeśli więc klient nawet w sposób agresywny i niegrzeczny wylewa swoje żale i w dodatku nie ma racji zachowaj klasę i jeśli nie stać cię na spokojną odpowiedź w tym obszarze to zręcznie zmień temat tak by przejść do etapu rozwiązywania problemu. Jeśli natomiast problem klienta rzeczywiście wynika z twojej winy to uznaj to i przeproś – jeśli nie zrujnowałeś klientowi życia to z pewnością Tobie wybaczy 😉 a z pewnością doceni, że nie próbowałeś odwracać kota ogonem.

 

Oczywiście użytkownicy Facebooka są różni, tak więc nie zawsze zastosowanie się do powyższych wskazówek gwarantuje sukces w każdym przypadku, ale z pewnością pozwoli podnieść średni poziom zadowolenia z obsługi :).

 

Piotr Wierzba specjalista ds. Social Media w Studio Lokomotywa.

Opublikowano Dodaj komentarz

Zabobony świata SEO

Lubimy o sobie myśleć jako o społeczeństwie nowoczesnym, racjonalnym odpornym na wszelkiego rodzaju przesądy. Śmiejemy się z osób czytających horoskopy, a magia kojarzy nam się jedynie z pokazami iluzjonistów. Wszystko to jest jednak tylko pozorem, a wiara, w niemające żadnych empirycznych potwierdzeń, przesądy jest wciąż żywa i dotyczy wielu zdawałoby się zupełnie niemagicznych obszarów. Przed współczesną inkarnacją zabobonów nie udało się obronić również branży internetowej.

Dlaczego się tak stało? Najlepiej ilustruje to chyba bardzo stary żart o programistach 🙂

Programista może być zaskoczony w dwóch sytuacjach:

  • Napisany przez niego kod nie działa, a on nie wie dlaczego.
  • Napisany przez niego kod działa, a on nie rozumie jak to możliwe…

Szukając wyjaśnień dla niezrozumiałych dla nas sytuacji, często uruchamiamy myślenie magiczne i za przyczynę uznajemy czynnik, który wcale nie decydował o rezultacie, często zwykłe zbiegi okoliczności uznajemy za dające się zastosować w przyszłości reguły.

Mity i zabobony nie ominęły również światka pozycjonowania. Poniżej pierwsza grupa przesądów związanych z SEO:

 

Przesądy związane z content marketing

 

  • Dobry content marketing może sprawić, że pozostałe zabiegi związane z pozycjonowaniem nie będą potrzebne…

Jest to absurd, to tak jakby wierzyć, że odpowiednia liczba wykonanych przysiadów sprawi, że będziemy mistrzami w wyciskaniu sztangi. Content marketing jest ważny, ale nie można zaniedbywać pozostałych obszarów.

 

  • Pozycja linku jest nieistotna. Pewnie wiele osób uradowałoby się gdyby taka opinia miała odzwierciedlenie w rzeczywistości.

Niestety musimy ich rozczarować, pozycja ma znaczenie nie tak wielkie jak zajęcie pole position podczas wyścigów formuły jeden, tym nie mniej lokalizacja linku nie jest obojętna. Pierwsze miejsce podobnie jak w przypadku zawodów sportowych jest najważniejsze, pozostałe również dają efekt, ale już nie równie imponujący.

 

  • Strona główna powinna zawierać dużą ilość tekstu.

Nie jest to prawda. Powinna ona przede wszystkim jasno określać charakter strony, tak aby zbłąkany internauta nie musiał się zastanawiać czy właśnie nie wylądował na legendarnym krańcu internetu. Strona główna powinna jasno definiować temat całej witryny i mieć przejrzystą strukturę linków.

 

  • Infografiki nie mogą wpływać na wyniki pozycjonowania.

Same ich zamieszczenie na stronie rzeczywiście nie przekłada się bezpośrednio na efekt, jednak mogą one wpływać na zachowania użytkowników i w konsekwencji oddziaływać na pozycjonowanie. To trochę tak jak z makijażem kobiet, samo jego nałożenie nie skutkuje ciążą, ale w niektórych wypadkach rezygnacja z make upu może doprowadzić do rozpadu pożycia intymnego, a w konsekwencji zniweczyć plany prokreacyjne ;).
 

  • Zwiększenie liczby słów kluczowych zawsze przynosi pozytywny efekt.

Niestety mechanizm nie jest tak prosty. Przesycenie strony słowami kluczowymi sprawi, że komunikat, który zawiera będzie mniej naturalny, czasami nawet niezrozumiały, a bardzo często nieatrakcyjny, dla osoby odwiedzającej witrynę a to sprawia, że jej aktywność jest mniejsza, co z kolei może skutkować gorszymi wynikami pozycjonowania.

 

  • Testy A/B są szkodliwe.

Nie tylko nie są szkodliwe, ale pomagają pozyskać cenne informacje dotyczące zachowań osób odwiedzających stronę, które my możemy wykorzystać do zwiększenia konwersji. W tym wypadku zaszkodzić nam może jedynie wyciągnięcie złych wniosków lub wprowadzenie niewłaściwych zmian, a więc nasza własna głupota, jednak pozostaje ona bez związku ze wspomnianymi testami.

 

  • Świeżość, świeżość ponad wszystko!

Jakość, jakość, jakość! Oczywiście nie należy zakładać prywatnego muzeum internetu, tak by osoby bez odpowiednich kwalifikacji archeologicznych nie czuły się na naszej stronie niezręcznie, ale nie należy przesadzać też w odwrotnym kierunku. Wskazana jest równowaga, 2-3 aktualizacje strony w miesiącu powinny zapewnić optymalny efekt.

Opublikowano Dodaj komentarz

Social media – jak w nich być i przeżyć ;)

Czy to się komuś podoba czy nie media społecznościowe stały się już bardzo istotnym elementem rzeczywistości i to nie tylko tej internetowej. Świat zmieniał się pod ich wpływem, one błyskawicznie reagowały na wszelkie bodźce docierające z realu… Dzięki tej elastyczności błyskawicznie opanowały naszą rzeczywistość i żyją dzisiaj w symbiozie z pozostałymi mediami. Coraz trudniej jest znaleźć osobę, która nie ma konta na przynajmniej jednym portalu społecznościowym, to samo dotyczy z resztą firm i innych instytucji takich jak np. szkoły, ngo, miasta etc, ba nawet biusty niektórych celebrytek mają własne profile na Faceboku ;).

Być może powiedzenie, że ktoś kto nie ma profilu w mediach społecznościowych nie żyje byłoby przesadą, ale stwierdzenie, iż spora część życia go omija należy dzisiaj uznać za fakt… Jednak znalezienie się w mediach społecznościowych samo w sobie nie jest sukcesem, dopiero zaistnienie w nich i stworzenie adekwatnego wizerunku powinno być źródłem naszej satysfakcji. Jest kilka podstawowych spraw, o których warto pamiętać by skorzystać z zalet portali społecznościowych i unikać czychających na nich zagrożeń. Poniżej prezentujemy te zagadnienia, które w naszej subiektywnej ocenie są najważniejsze:

 

1. Nie bądź anonimowy

Nie po to zakłada się profil na portalu społecznościowym by ukrywać się pod nikomu nic nie mówiącym pseudonimem i zasłoną w postaci rysunku kota w miejscu zdjęcia profilowego. Anonimowość jest jedynie złudzeniem, a w przypadku gdy zostaniesz zdemaskowany sytuacja może okazać się to bardzo krępująca. Poza tym taka anonimowość służy głównie poglądactwu i nie robi dobrego wrażenia. Voyeuryzm nigdy nie był uważany za zjawisko pozytywne i w epoce Facebooka, Instagrama, Google+ i innych nic się w tej kwestii nie zmieniło.

 

2. Prezentuj się modnie, ale godnie…

Stwórz możliwie najbardziej pozytywną prezentację samego siebie, która będzie adekwatna do twoich aktualnych potrzeb, zrównoważ swój wizerunek tak by nie musieć wstydzić się swojego profilu ani przed swoją dziewczyną ani przed swoją matką ani przed rekruterem, który po lekturze twojego CV będzie chciał sprawdzić twoją aktywność w sieci. Jest to zadanie trudne, ale wykonalne. Jeśli uda ci się złapać równowagę, to możesz czerpać korzyści na polu towarzyskim i zawodowym.

 

3. Wykazuj aktywność

Jeśli posiadasz profil dbaj o to by był on przynajmniej aktualizowany w zakresie podstawowych danych, staraj się również brać udział w dyskusjach i publikować świeże najlepiej autorskie treści. Nie dopuść do sytuacji by ktoś trafiając na twój profil zastanawiał się nad tym czy nie wyemigrowałeś do Tybetu i postanowiłeś żyć bez internetu, czy też może uległeś tragicznemu śmiertelnemu wypadkowi. Jeśli, któryś z twoich profili zaczyna sprawiać wrażenie martwego, a ty nie masz czasu by go prowadzić lub nie widzisz sensu by to robić, skasuj go. Podobnie jest w przypadku profili firmowych, jeśli pierwszą rzeczą nad którą zastanawia się gość na takiej stronie jest to czy dana firma lub instytucja wciąż funkcjonuje to jest bardzo źle i koniecznie trzeba to szybko zmienić.

 

4. Bądź otwarty na innych.

Zaproszenie do zawarcia znajomości na żadnym z portali społecznościowych, nie powinno budzić w Tobie lęku. Nic Ci nie grozi, o ile oczywiście zachowasz zdrowy rozsądek, w tej kwestii świat wirtualny jest identyczny z rzeczywistym. Tak więc przyjmuj zaproszenia od nieznajomych, jeśli ich nie kojarzysz lub masz wątpliwości co do ich intencji rozpocznij kurtuazyjną korespondencję, w wielu wypadkach rozwieje to twoje obawy i może stać się źródłem wartościowych zdarzeń, w nielicznych po kilku sygnałach ostrzegawczych będziesz musiał wykluczyć prześladowcę ;).

 

5. Piłeś? Nie publikuj!

Nie tylko jazda samochodem pod wpływem alkoholu stwarza zagrożenie. Co prawda logując się na Facebooka po kilku piwach przypuszczalnie nie nikogo nie zabijesz ani nie uczynisz kaleką, ale możesz okaleczyć swój wizerunek, a jego rekonwalescencja może być procesem długim i bolesnym. Jeśli więc nie chcesz uczynić swojego kaca jeszcze bardziej dotkliwym po prostu zapomnij o istnieniu mediów społecznościowych w chwilach alkoholowych uniesień.

Opublikowano Dodaj komentarz

Dzielenie wyrazów na stronie

Często podczas justowania tekstu spotykamy się z efektem, który nie wygląda najlepiej. Mianowicie długie przerwy pomiędzy wyrazami, które wyglądają na przykład tak:
 
rozstrzelony-tekst
 
Z pomocą przychodzi nam właściwość z CSS Text Module, dzięki której wyrazy w tekście będą dzielone automatycznie. Wystarczy w pliku odpowiedzialnym za styl skorzystać z następującej deklaracji:
 

p {
     text-align: justify;

     -webkit-hyphens: auto;
     -moz-hyphens: auto;
     -ms-hyphens: auto;
     hyphens: auto;
}

 
rozstrzelony-tekst-hyphen
Wartość hyphens może przyjąć trzy wartości:

  • none – wyrazy nie będą dzielone,

  • auto – wyrazy będą dzielone automatycznie,

  • manual – wyrazy będą dzielone tylko gdy wewnątrz nich znajdzie znak miękkiego łamania ­ np.: ex&shy;ample

Opublikowano Dodaj komentarz

Przenoszenie kont mailowych za pomocą SSH (shell)

Co zrobić jeżeli przenosimy stronę/maile z serwera, do którego nie mamy klasycznego dostępu przez FTP lub cPanel a jedynie tylko poprzez SSH? Początkowo sam się zastanawiałem, gdyż rzadko obcuje z komendami linuxowymi, a przecież niećwiczony obszar regularnie zanika łącznie z podstawowymi komendami. Po małym treningu wszystko okazało się banalnie proste. Jeżeli przed przenoszeniem danych obcujemy na systemie Windows będzie potrzebny nam program putty, który wykorzystamy do połączenia z naszym kontem shellowym (SSH).

Czytaj dalej Przenoszenie kont mailowych za pomocą SSH (shell)

Opublikowano Dodaj komentarz

Emoji w WordPress ?

Pismo obrazkowe stało się w ostatnim czasie dość popularne. I chociaż towarzyszyło nam od dawna jako potoczne emotikonki tym razem mamy do czynienia z ulepszoną wersją jako emoji. Dla nowicjuszy kwestie ulepszenia dotyczą głównie sposobu wyświetlania emotek.

Wraz z wydaniem wersji WordPressa o numerze 4.2 standard kodowania znaków w bazie danych został zmieniony z UTF8 na UTF8MB4. Nie wchodząc w szczegóły tego zagadnienia zmiana ma być sporym ułatwieniem dla osób posługujących się językami japońskim, chińskim, wietnamskim i koreańskim. Kodowanie UTF8MB4 pozwoli na natywne przechowywanie w bazie znaków emoji dzięki czemu możemy wykorzystywać emoji nie tylko w treści podstron czy wpisów ale również w samym adresie URL. Jako przykład doskonale może posłużyć link do aktualnego wpisu: https://www.studiolokomotywa.pl/emoji-w-wordpress-?/
Na dzień dzisiejszy wadą tego przedsięwzięcia jest to, że nie wszystkie przeglądarki obsługują emoji lub obsługują niepoprawnie.
W przypadkach gdzie serwer nie będzie mógł z różnych przyczyn zmienić kodowania bazy danych WordPress będzie konwertował kody emoji na HTMLowe odpowiedniki, które będzie można nadal używać. Występowały przypadki gdzie podczas przenoszenia strony z serwera 1 na serwer 2 baza danych MySQL nie zaimportowała bazy danych z kodowaniem UTF8MB4. Prostym doraźnym obejściem w tej sytuacji jest ręczna edycja pliku bazy danych i zamiana UTF8MB4 -> UTF8 i ponowny import.
W przypadku kanałów RSS i wiadomości mailowych wysyłanych przez WordPressa emoji nie będą obsługiwane a finalnie grafika wyświetlana będzie konwertowana „w locie”.

Klika przykładów emoji: ? ? ? ? ? ? ? ⌚️ ? ? ? ⏰ ⏳

 

Wykorzystywanie emoji w META TITLE

Analizując jakiś czas temu wejścia na podstrony zauważyłem, że Google bardzo ładnie pokazuje emoji (emot ikony). Poniżej screen bieżącego wpisu.
Całość prezentuje się bardzo ciekawie i wyróżnia się spośród innych wyników naturalnych.
emoji emotki w google meta title

Opublikowano Dodaj komentarz

TAG Blink HTML czyli migające napisy

Od jakiegoś czasu można zauważyć, że funkcja BLINK mająca na celu wprawić w migotanie jakiegoś zaznaczonego tekstu znika z naszego życia. Dla przypomnienia wygląda ona tak:

<blink> Tekst </blink>

Firefox jest ostatnią przeglądarką, która wraz z wersją numer 23 usunęła niniejszą funkcję. Na szczęście można ją sobie napisać samemu a w zasadzie odtworzyć wykorzystując do tego animacje CSS.
Czytaj dalej TAG Blink HTML czyli migające napisy

Opublikowano Dodaj komentarz

Nie można było utworzyć katalogu

Nie wszystkie serwery są przyjazne WordPressowi dlatego często konieczna jest nasza ingerencja – jeżeli administrator hostingu na to pozwala. Problem z jakim użerają się użytkownicy WordPressa często dotyczy jego aktualizacji lub aktualizacji wtyczek. Co zrobić jeżeli podczas każdej próby aktualizacji w/w rzeczy najpierw WP pyta nas o dane dostępowe do FTP, a kiedy już mu je podamy wówczas wypluwa nam poniższy komunikat:

Rozpakowywanie aktualizacji…
Nie można było utworzyć katalogu.
Instalacja nie powiodła się.

Czytaj dalej Nie można było utworzyć katalogu

Opublikowano Dodaj komentarz

Cannot modify header information

Całkiem nie dawno spotkałem się z błędem „Cannot modify header information - headers already sent by„. Przeszukałem w wyszukiwarce Google pod kątem błędu a możliwości jego rozwiązania i w 80% przypadkach spotykałem tematy gdzie tylko pytający przyjmowali na klatę od innych użytkowników forum, że są leniami bo od czego jest „Wujek„. Dla tych, który znajdą ten wpis mogą przejść od razu do działania. Czytaj dalej Cannot modify header information